Wiara w ?ycie pozagrobowe na przestrzeni dziejˇw

Pewn? wspóln? cech? definicji próbuj?cych zidentyfikowa? istot? wiary jest podkre?lanie pewnego rodzaju ufno?ci w osob?, rzecz, b?d? zjawisko, która nie ma uzasadnienia w istniej?cym dorobku naukowym, ale te? nie istnieje dowód mog?cy podwa?y? (b?d? potwierdzi?) obiekt wiary. Podobnie jest w przypadku wiary w ?ycie pozagrobowe. Nie istnieje dowód, który w niepodwa?aj?cy sposób potwierdzi?by istnienie „?ycia po ?mierci”, w jednej z licznych form, jakie wyst?puj? w religiach wyznawanych na ca?ym ?wiecie. Nie sposób jednak równie? zanegowa? obiektu tej wiary. Wobec pewnego strachu i niepewno?ci, jaki towarzyszy wi?kszo?ci ludzi wobec ?mierci, wiara w ?ycie pozagrobowe jest dla przeci?tnego wyznawcy bardzo istotnym elementem tego, w co wierzy.

Pocz?tki

Z bada? archeologów do?? jednoznacznie wynika, ?e wiara w ?ycie po ?mierci pojawi?a si? jeszcze na d?ugo przed wykrystalizowaniem pierwszej pi?mienniczej kultury. Prawdopodobnie wi?kszo?? spo?eczno?ci pierwotnych, pocz?wszy od neandertalczyków sprzed ok. 40 tys. lat, praktykowa?a uroczysty pochówek swoich zmar?ych. Rzecz jasna nie istnia? ?aden jednolity, wspólny dla wszystkich ludzi pierwotnych, „kanon” religijny. W efekcie rzeczone obrz?dy ró?ni?y si? mi?dzy sob?, by?y jednak?e najprawdopodobniej powi?zane z przekonaniem, i? zmar?ego czeka jeszcze jaki? los po ?mierci fizycznej. St?d te?, w przypadku pochowania w danym miejscu, czy to w formie „klasycznej”, czy to poprzedzonego mumifikacj? b?d? ekshumacj?,  wraz ze szcz?tkami zmar?ego chowano ró?ne przedmioty codziennego u?ytku, jak bro?, narz?dzia czy te? talerze z po?ywieniem. Rodzi to (wielce prawdopodobne) przypuszczenie, ?e ludzie pierwotni wyobra?ali sobie ?ycie po ?mierci jako pewnego rodzaju „przed?u?enie” ?ycia ziemskiego, st?d te? pragn?li zapewni? swoim zmar?ym to wszystko, co mog?o si? bliskiemu przyda?. Mo?liwe, ?e malowid?a pozostawione w jaskiniach mia?y zapewni? zmar?emu dostatek zwierzyny ?ownej w nowym ?yciu.
Co ciekawe, archeolodzy odnotowali równie? odmienne przypadki, kiedy to szcz?tki zmar?ego by?y ca?y czas noszone wraz z danym „plemieniem” czy te? „rodem”. Prawdopodobnie sadzano je zawsze razem z ?yj?cymi przy prehistorycznym „stole”, dbaj?c zarazem o to, by zawsze zapewni? im porcj? jedzenia. Przypuszczalnie ze wzgl?du na fakt, ?e zmar?y, w przekonaniu ?yj?cych, ca?y czas im towarzyszy, tote? wielce niestosownym by?oby zignorowanie jego obecno?ci. Ze wzgl?du na brak pi?miennictwa w tamtych czasach niestety nie sposób w pe?ni zidentyfikowa? wierzenia, jakie podzielali ludzie pierwotni. Wnioski mo?na jedynie wysnuwa? na podstawie przetrwa?ych przez wieki szcz?tkach-w tym przypadku archeolodzy maj? du?o szcz??cia, bowiem pierwotni ludzie przyk?adali du?ych stara? przy pochówku, w zwi?zku z tym wiele szcz?tków zmar?ych, jak równie? pozostawionych przy nich darów, zachowa?o si? w do?? dobrym stanie a? do czasów nam wspó?czesnych.

Staro?ytno?? i politeizm

Pierwszym skojarzeniem, jakie nasuwa si? przy procesie mumifikacji, jest w wi?kszo?ci przypadków staro?ytny Egipt. Jakkolwiek procesu tego dokonywano ju? wcze?niej, to w?a?nie Egipcjanie doprowadzili go do rangi kunsztu, stosuj?c niespotykane wcze?niej techniki zachowania cia?a w dobrym stanie, jak cho?by stosuj?c substancj? zwan? nefrytem, która wysusza?a cia?o zmar?ego, daj?c mu wi?cej odporno?ci na procesy gnilne. Wi?za?o si? to z wiar? w zapewnienie zmar?emu ?ycia wiecznego poprzez zachowanie jego cia?a-gdyby to uleg?o zniszczeniu, równie? zmar?y zosta?by unicestwiony. Bogatsi Egipcjanie mogli sobie pozwoli? na sfinansowanie skomplikowanego procesu mumifikacji. W jego wyniku z cia?a zmar?ego usuwano pewne wewn?trzne narz?dy-jelita, ?o??dek, w?trob? i p?uca, po czym umieszczano je po wysuszeniu do specjalnych naczy?, zwanych urnami kanopskimi. Egipcjanie wierzyli bowiem, ?e ka?da z tych cz??ci cia?a mog?a pos?u?y? do rzucenia z?ego uroku. Nie usuwano jednak serca-zgodnie z wierzeniami Egipcjan mia?o ono bowiem by? zwa?one w sali Dwóch Prawd, co dawa?o mo?liwo?? wej?cia zmar?emu do ?wiata podziemnego, zwanego Duat. W przypadku niepomy?lnego przej?cia przez prób? przy wadze czyha?a Po?eraczka Umar?ych, która zjada?a serce, pozbawiaj?c cz?owieka ?ycia pozagrobowego. St?d te? zachowanie serca w ciele zmar?ego. Ciekaw? praktyk? by?o chowanie wraz ze zmar?ym figurek, zwanych uszebti. Jak bowiem wierzono, w ?yciu pozagrobowym mog?o si? zdarzy?, ?e Ozyrys (pan ?wiata podziemnego) nakaza? zmar?emu wykonywanie pracy w polu. Je?li za? ten by? za ?ycia na przyk?ad pisarzem, nie mia? ochoty na tego typu prac?, tote? uszebti mia?y zosta? o?ywione w Duat i tam wykonywa? za zmar?ego powierzon? mu prac?.

Oczywi?cie nie ka?dy móg? sobie pozwoli? na tak bogat? procedur? mumifikacji. Biedniejsi ludzie musieli zadowoli? si? o wiele skromniejsz? form? pochówku, polegaj?c g?ównie na wysokiej temperaturze jako „gwarancie” zachowania cia?a. Gwoli ?cis?o?ci warto doda?, ?e pal?ce pustynne s?o?ce i piasek doskonale spe?nia?y t? rol?-?wiadczy o tym cho?by fakt, i? archeologom uda?o si? znale?? cia?a chowane jeszcze przed epok? „Egiptu faraonów” w doskona?ym stanie.

Staro?ytni Grecy (a tak?e w pewnym stopniu, inspiruj?cy si? nimi Rzymianie) nie pa?ali raczej zbyt du?ym optymizmem, je?li chodzi o ?ycie po ?mierci. Tradycj? by?o wk?adanie zmar?emu pod j?zyk jednego obola. Monet? t? zmar?y mia? op?aci? Charonowi przep?yni?cie przez rzek? Styks do krainy umar?ych. Tam zmarli mieli snu? si? bez celu przez wieczno??. Grecy nie ujmowali grzechu czy te? dobra i z?a tak samo, jak chrze?cijanie. Wierzyli jednak, ?e bogowie za szczególn? obraz? wzgl?dem nich potrafi? srogo zem?ci? si? na swoim wrogu. Efektem by?o zes?anie go do szczególnej cz??ci ?wiata umar?ych, Tartaru, gdzie czeka?y go wymy?lne m?ki. ?wiadcz? o tym czytane do dzi? mity greckie opowiadaj?ce mi?dzy innymi o Syzyfie, próbuj?cym ci?gle wtoczy? ci??ki g?az na szczyt góry, czy te? o Tantalu, brodz?cym w?ród wody i owoców, jednak?e nieb?d?cym w stanie zaspokoi? swojego g?odu b?d? pragnienia.

Daleko na wschodzie i zachodzie

Gdyby jednak wyj?? poza obszar Europy i pó?nocnej Afryki, wida? odmienne uj?cia wiary w ?ycie po ?mierci. Ciekawy wydaje si? casus imperium inkaskiego. Wida? tu bowiem z jednej strony pewn? analogi? do Egiptu, gdy? praktykowano tam mumifikowanie zmar?ych. Z drugiej jednak strony zmarli pe?nili nieco inn? rol?-wierzono, ?e chroni? oni ?ywych, tote? otaczano ich groby wielkim szacunkiem. Cz?onkowie rodziny regularnie odwiedzali grób w celu sk?adania ofiar z kwiatów b?d? jedzenia. Zaniedbanie tych ofiar mog?o ?ci?gn?? gniew ducha zmar?ej osoby, tote? przyk?adano du?? uwag? do tych czynno?ci.

Specyficznie traktowano zmar?ego w?adc?, Sapa Ink?. Poza mumifikacj? zabijano ca?? jego s?u?b? przez uduszenie, aby mog?a us?ugiwa? mu w ?wiecie pozaziemskim. Mumie zmar?ych w?adców traktowano jako ??cznik mi?dzy lud?mi i bogami, tote? przechowywano je w niezwykle bogatych warunkach, jako widoczne symbole ?ycia po ?mierci. Cze?? wobec zmar?ego w?adcy posuwa?a si? do tego stopnia, ?e wszyscy m?scy potomkowie zmar?ego Sapa Inki (za wyj?tkiem nast?pcy tronu) stawali si? jego dworzanami. Ponadto wszystkie ziemie i posiad?o?ci, które nale?a?y do w?adcy za jego ?ycia, pozostawa?y jego w?asno?ci? równie? po ?mierci.

Kieruj?c si? za? w stron? odleg?ego wschodu, natrafiamy na narodziny hinduizmu i buddyzmu, a wraz z nimi specyficznego podej?cia do ?ycia po ?mierci, akcentuj?cego rol? reinkarnacji. Pocz?tkowo jednak w (historycznie starszym) hinduizmie wierzono, ?e zmarli bytuj? w pobli?u swego dawnego domu i mog? szkodzi? osobom ?ywym, chyba ?e te zjednaj? sobie ich darami (na przyk?ad jedzeniem). Pó?niej wierzono, ?e zmarli istniej? w postaci duchów jedynie przej?ciowo, a ich miejscem docelowym mia?o by? podziemne królestwo boga Jamy, zwane „?wiatem ojców”. Nieco pó?niej sprecyzowano, i? ?wiat ojców (istniej?cy w sferze nadziemnej) mia? by? przeznaczony jedynie dla zmar?ych o wybitnych zas?ugach. W przypadku za? ludzi „zwyk?ych”, ich przeznaczeniem by? ?wiat podziemny. Nie istnia?a jeszcze wówczas idea nagrody za dobre uczynki b?d? kary za z?e. Obecnie w hinduizmie powszechna jest wiara w w?drówk? atmana („duszy jednostkowej”), w zale?no?ci od uczynków w stron? „lepszego” b?d? „gorszego” ?ywota, jednak?e ostatecznym celem jest zjednoczenie z brahmanem (dusz? ?wiata), co umo?liwia uwolnienie si? od ci?g?ego wcielania w nowe ?ycia. W przypadku hinduizmu powszechn? praktyk? pogrzebow? jest palenie zw?ok. Pewn? analogi? wida? w przypadku buddyzmu, gdzie cz?owiek podlega nieustannemu „kr??eniu” w kole ?ywotów (sansarze), jednak?e w przeciwie?stwie do hinduizmu nie ma tutaj czego? takiego jak dusza sensu stricte (a wi?c osobisty i indywidualny „pierwiastek” duchowy ka?dego cz?owieka), kolejne wcielenia s? czym? niepowtarzalnym i „odr?bnym”.

Monoteizm i dzie? dzisiejszy

Mimo pewnych wspólnych korzeni chrze?cija?stwa, judaizmu i islamu, w najstarszym z nich, czyli judaizmie, nie pojawi?a si? jeszcze idea raju za dobre czyny i piek?a za z?e. Istnia? tam jedynie Szeol, ?wiat podziemny, gdzie mieli trafi? wszyscy zmarli. Dopiero pó?niej pojawi?a si? koncepcja mesjasza, którego pojawienie si? mia?o spowodowa?, ?e ludzie dobrzy zostan? nagrodzeni, ?li za?-ukarani. Za? w dwóch religiach, które maja dzi? najwi?cej wyznawców na ?wiecie-chrze?cija?stwie i islamie-od samego pocz?tku istnia?a koncepcja raju i piek?a, miejsca zbawionych i pot?pionych. Sama kwestia tego, kto i dlaczego ma zosta? zbawiony (predestynacja czy dobre uczynki?) rzecz jasna ró?ni si? w poszczególnych wyznaniach zawieraj?cych si? w obr?bie zarówno chrze?cija?stwa, jak i islamu. Warto jeszcze doda?, ?e zauwa?alna jest zmiana podej?cia do kwestii pochówku-jako ?e dusza sta?a si? czym? o wiele wa?niejszym od cia?a, nie ma ju? tak du?ych rygorów czy te? wymogów, jakie obowi?zywa?y w?ród staro?ytnych cywilizacji, jak cho?by u ówczesnych Egipcjan. Wci?? jednak pewne tradycje i obrz?dki dotycz?ce pochówku istniej?. Wida? to cho?by na przyk?adzie Ko?cio?a katolickiego i poruszanej niedawno kwestii ekshumacji. Ko?ció? dopuszcza i t? form?(cho? preferuje raczej „klasyczny” pochówek), jakkolwiek stosownych obrz?dów kap?an powinien dokonywa? nad samym cia?em, jeszcze przed spaleniem.

Potrzebujesz pomocy w organizacji pogrzebu bliskiego? Kliknij tu.

Masz dodatkowe pytania? 
Skontaktuj si? z naszymi specjalistami, udzielamy darmowych porad. 
Napisz: pomoc@mementis.pl lub zadzwo?: 801 009 507
Infolinia czynna ca?? dob?.
Koszt po??czenia 36gr brutto/min. 

Dla komórek i tel. z zagranicy:  +48 538 449 984
Koszt po??czenia zgodnie ze stawkami operatora.

Marcin K?dzior


Bibliografia:

„Nasi przodkowie”, red. E.Leszczy?ska,  wyd. Arkady, Warszawa 1994
„Staro?ytny Egipt”, red. E.Leszczy?ska, wyd. Arkady, Warszawa 1994
„S?ownik wiedzy o religiach”, red. T.Banek, wyd. Park, Bielsko-Bia?a 2007
T.Wood, „Inkowie”, wyd. AWM, Warszawa 1998


Komentarze