Wolna wola wobec dylematu wyboru

W ?yciu ca?y czas musimy podejmowa? decyzje, cho? rzecz jasna ró?ni? si? one ci??arem gatunkowym. Jedne z nich s? to tak zwane ?yciowe wybory, decyduj?ce o ?cie?ce edukacji, wykonywanym zawodzie, wyborze ?ony lub m??a-przyk?adów mo?na znale?? naprawd? du?o. Na co dzie? jednak nie decydujemy o tak znacz?cych kwestiach, za to podejmujemy mas? drobnych decyzji w prozaicznych sprawach. Jaki produkt kupi? w sklepie? Podjecha? autobusem, czy przej?? pieszo? Napi? si? herbaty, czy wody? Tego typu decyzji podejmujemy rzecz jasna o wiele wi?cej. Nie wymagaj? one ani specjalnego nak?adu si? umys?u, ani brania szczególnego typu zobowi?za?. Zdecydowanie bardziej zagadnienie wolno?ci wyboru staje si? widoczne w przypadku tych najwa?niejszych spraw. Mamy chyba w sobie troch? niekonsekwencji w tym zakresie-z jednej strony bardzo cenimy sobie wolno?? jako tak? (?wiadczy o tym zarówno historia, jak i najnowsze dzieje-dobitnym dowodem s? cho?by wyniki ostatnich wyborów, gdzie ponad 50% g?osów pow?drowa?o do ugrupowa? odwo?uj?cych si? w mniejszym b?d? wi?kszym stopniu do ideologii liberalnej), z drugiej jednak ma?o kto chce wzi?? na swoje barki odpowiedzialno?? za wa?ne decyzje (st?d te? do?? niskie zaanga?owanie w dzia?alno?? o charakterze oddolnym b?d? lokalnym). Czy?by zatem okazywa?o si?, ?e mimo wolnej woli tak naprawd? nie mamy swobody wyboru? A mo?e istnieje ona, jednak?e nie jest tak wszechstronna, jak mog?oby si? wydawa??

W g?szczu mo?liwo?ci

Sama wolna wola stanowi pewnego rodzaju przymiot naszej ?wiadomo?ci, który to daje nam mo?liwo?? wyboru przy podejmowaniu jakiego? dzia?ania. Jej istnienie stanowi od stuleci przedmiot sporu filozofów, na podstawie których mo?na wyodr?bni? dwa przeciwne sobie stanowiska. Jedno z nich, zwane determinizmem, g?osi brak wolnej woli przy ca?kowicie i odgórnie zdefiniowanej (czyli w?a?nie zdeterminowanej) ?cie?ce post?powania. Przeciwie?stwem jest tak zwany woluntaryzm, g?osz?cy istnienie wolnej woli i w?a?nie od niej uzale?niaj?cy podj?cie okre?lonej decyzji. Co ciekawe, oba przeciwie?stwa zaznaczy?y si? nie tylko na polu psychologii i filozofii. W dziedzinie geopolityki równie? trwa? spór mi?dzy naukowcami, optuj?cymi b?d? to za determinizmem (zw?aszcza niemieccy my?liciele, poniek?d uzasadniaj?c w ten sposób konieczno?? rozrostu terytorialnego Niemiec na wschód) b?d? woluntaryzmem (który to preferowali zw?aszcza francuscy specjali?ci w dziedzinie geopolityki). Wobec wielu obserwacji, jakie poczynili wszyscy poprzednicy ?yj?cych dzi? naukowców wiadomo jednak, ?e tak naprawd? w ?adnej dziedzinie nie mo?na wyró?ni? czystego, modelowego przypadku potwierdzenia jakiego? kra?cowego stanowiska. St?d te? b??dne wydaje si? zarówno stanowisko mówi?ce o ca?kowitym zdeterminowaniu naszych czynów (wtedy zreszt? jakakolwiek forma odpowiedzialno?ci za nie straci?aby racj? bytu), ale nale?y równie? odrzuci? tez?, jakoby  wszystko, co si? dzieje, by?o efektem wolnych i ?wiadomych decyzji poszczególnych ludzi (przecz? temu zreszt? cho?by katastrofy wynikaj?ce z warunków atmosferycznych-ich istnienie oraz moment wyst?pienia nie s? w ?aden sposób zale?ne od ludzkich decyzji). Ju? ten czynnik ?wiadczy o tym, ?e nasza wolno?? nie jest wcale czym?, co ograniczy? mog? jedynie prawodawstwo i decyzje innych ludzi. To jednak nie jedyny czynnik ograniczaj?cy.

Tak naprawd?, to podj?cie ka?dej decyzji równocze?nie coraz bardziej zaw??a nam dalsz? mo?liwo?? wyboru. Definiuj?c konkretn? ?cie?k? edukacji, wybieraj?c j?zyki obce, które chcemy sobie przyswoi?-si?? rzeczy z ka?d? tak? decyzj? coraz bardziej profilujemy swoj? przysz?o?? zawodow?(cho? w dobie kryzysu i nieustannie rosn?cego bezrobocia si?? rzeczy musimy jak najbardziej poszerza? swoje perspektywy w zakresie mo?liwych do wykonywania profesji). Czy mo?na w takim przypadku powiedzie?, ?e nasze ograniczenie wynika ze z?ej woli drugiego cz?owieka? Trudno by?oby obroni? odpowied? twierdz?c? na to pytanie. Do tej pory jednak poruszone zosta?y jedynie pewnie „obiektywne” ograniczenia wolnej woli. Dyskusj? na ten temat rozgrzewaj? jednak ograniczenia, jakie wi??? si? czy to z konkretnym prawodawstwem, czy te? w zwi?zku z partycypowaniem w Ko?ciele lub zwi?zku wyznaniowym, b?d? te? zwi?zane z jakimikolwiek innymi organizacjami, instytucjami b?d? nawet grupami spo?ecznymi.

Punkt odniesienia

W liberalnej ideologii zawsze akcentuje si? konieczno?? zapewnienia jak najwi?kszej wolno?ci jednostce, po??czonym ze znoszeniem wszelkich ogranicze? poza tymi, które chroni? ludzi przed czynieniem sobie nawzajem krzywdy. Libera?owie ka?dy odgórny nakaz b?d? zakaz (bez wzgl?du na to, czy pochodzi od pa?stwa, od Ko?cio?a, czasami nawet od cz?onka rodziny!) traktuj? jako karygodne ograniczenie wolno?ci ludzkiej. B??d w rzeczonym rozumowaniu polega na tym, ?e cz?owiekowi tak naprawd? rzeczone zakazy i nakazy daj? mo?liwo?? usytuowania siebie samego w ?wiecie, a w efekcie-podejmowanie decyzji. W metodologii badawczej swego czasu panowa? trend na nurt empiryczny, promuj?cy mi?dzy innymi obiektywizm badacza-wszelkie obserwacje, prowadzone z pewnym dystansem psychiczno-emocjonalnym, daj? (zdaniem zwolenników tego nurtu) zobiektywizowany i autentyczny obraz rzeczywisto?ci. W praktyce jednak?e ka?dy cz?owiek, cho?by w wyniku procesu socjalizacji, przyswaja sobie i internalizuje(czyli uznaje za „w?asne”) ró?norakie regu?y, stereotypy, przyzwyczajenia czy te? zasady. W efekcie nawet jego postrzeganie rzeczywisto?ci jest zdeterminowane przez tak krytykowane przez libera?ów „?ród?a ograniczenia”. W efekcie prowadzi to równie? do pewnego zdefiniowania naszej woli i tak naprawd? nadania jej przymiotu wolnego wyboru.

Gdyby przeprowadzi? eksperyment my?lowy, w którym wcielamy si? w rol? przybysza z innej planety, okaza?oby si?, ?e nie znamy ?adnych regu? czy te? prawid?owo?ci, jakimi rz?dzi si? dana spo?eczno??, w?ród której zamieszkali?my. Teoretycznie jeste?my pozbawieni wszelkich uprzedze?, rzekomo „p?taj?cych” cz?owieka ogranicze?, a wi?c w efekcie powinni?my by? obdarzeni prawdziw? wolno?ci? wyboru. Gdyby jednak przysz?o do podj?cia jakiejkolwiek decyzji b?d? dzia?ania, okaza?oby si?, ?e nie byliby?my w stanie nic uczyni?. Bez wiedzy o tym, co do czego s?u?y, jakie dzia?ania mo?na podejmowa? w tym nowym ?wiecie (i dlaczego w?a?nie te, a nie inne), byliby?my w istocie sparali?owani, a nasza wolno?? wyboru tak naprawd? by nie istnia?a. St?d te? paradoksalnie, to w?a?nie wszystkie regu?y prawne, przykazania religijne oraz warto?ci wpajane nam przez rodziców s? tak naprawd? narz?dziami umo?liwiaj?cymi prac? naszej wolnej woli.

W chrze?cija?stwie istnieje specyficzna koncepcja wolno?ci mówi?ca o tym, ?e polega ona na ?wiadomym wybieraniu dobra. W porównaniu z przytoczon? wcze?niej definicj? liberaln? takie postawienie wolno?ci wyboru wydaje si? mocno ograniczaj?ce cz?owieka. Mo?na je jednak uzasadni? tym, ?e w dalszej perspektywie wybór z?a stanowi tak naprawd? zniszczenie wolno?ci cz?owieka. Rozwa?my przyk?ad za?ycia narkotyku. Cz?owiek, który zostanie przymuszony do niewzi?cia tego? nie podj?? ?wiadomej i wolnej decyzji. Gdyby jednak to uczyni?, z czasem bra?by go coraz wi?cej. W efekcie doszed?by bardzo szybko do momentu, kiedy teoretycznie wci?? ma mo?liwo?? wyboru mi?dzy wzi?ciem a odmówieniem, w praktyce jednak uzale?nienie totalnie skr?powa?oby danego cz?owieka i zmusi?o do podj?cia decyzji o przyj?ciu kolejnej dawki. W efekcie tak naprawd? b?dziemy mieli do czynienia z aktem wolnej woli dopiero wtedy, gdy dobrowolnie odmówimy przyj?cia narkotyku, ju? na samym pocz?tku. Na rzeczonym przyk?adzie wida?, ?e chrze?cija?ska koncepcja wolno?ci nie jest bezzasadna.

Na zako?czenie dodam jeszcze, ?e cieszy mnie fakt, i? w j?zyku polskim mamy wyra?ne rozró?nienie-na samowol? i woln? wol?. Jak bowiem wykaza?em, nie zawsze czynienie tego, co nam osobi?cie si? najbardziej podoba albo tego, na co mamy najbardziej ochot? jest prawdziwym aktem wolno?ci-mo?e to by? wyrazem naszej s?abo?ci lub niewiedzy. Okazuje si? zatem, ?e prawdziwie wolny wybór nie jest wcale czym? tak ?atwym, jak mog?oby si? wydawa?.

Potrzebujesz pomocy w organizacji pogrzebu bliskiego? Kliknij tu.

Masz dodatkowe pytania? 
Skontaktuj si? z naszymi specjalistami, udzielamy darmowych porad. 


Napisz: pomoc@mementis.pl lub zadzwo?: 801 009 507


Infolinia czynna ca?? dob?.
Koszt po??czenia 36gr brutto/min. 
Dla komórek i tel. z zagranicy:  +48 538 449 984
Koszt po??czenia zgodnie ze stawkami operatora.


Marcin K?dzior


Komentarze