Cywilizacja i cz?owiek - up?yw czasu, przemijanie i jego przymioty

Ju? wieki temu próbowano odnale?? pewn? prawid?owo??, jak? rz?dzi?y si? losy ?wiata. Znamy zarówno bardziej ogólne teorie, jak cho?by teoria post?pu autorstwa Condorceta, który uwa?a?, ?e rozwój ludzko?ci odbywa si? w sposób ci?g?y i kumulatywny. Zaistnia?y te? nieco bardziej szczegó?owe tezy, jak ta o cyklicznym kr??eniu elit w uj?ciu Vilfreda Pareto (mówi?ca o tym, ?e elity ca?y czas si? „zu?ywaj?”, w efekcie czego pr?dzej czy pó?niej na miejsce starej wchodzi bardziej ?ywotna i dynamiczna grupa pretenduj?ca do bycia elit?), czy te? teoria odwiecznej walki klas w uj?ciu Karola Marksa(ka?da przemiana w porz?dku spo?eczno-gospodarczym ??czy si? ze zmian? grup uciskanych i uciskaj?cych). Wszystkie te teorie w dzisiejszych czasach ra?? pewn? pretensjonalno?ci? i uproszczeniem-grzesz? one przede wszystkim nadmiernym determinizmem i pomijaniem trendów czy te? zdarze?, które zaprzecza?yby rzekomo sta?ym i niezmiennym regu?om, jakimi rz?dz? si? wspomniane teorie. Z ca?? pewno?ci? jednak mo?na w nich wychwyci? pewne s?uszne wnioski, jak cho?by podkre?lenie tymczasowo?ci istniej?cych w danym czasie rozwi?za? czy to natury politycznej, czy gospodarczej. Oczywi?cie nie zawsze mamy do czynienia z porównywaln? trwa?o?ci?-imperium rzymskie istnia?o przez ponad tysi?c lat, z kolei z butnych zapowiedzi Adolfa Hitlera o stworzeniu „tysi?cletniej Rzeszy” zosta? jedynie organizm pa?stwowy funkcjonuj?cy 11 lat (od 1934 do 1945 roku). A co w przypadku nieco szerszych „podmiotów” ni? pa?stwa, a wi?c z kulturami i ca?ymi cywilizacjami? Na to pytanie próbowa? odpowiedzie? profesor Feliks Koneczny, jeden z najznamienitszych badaczy zagadnienia cywilizacji ze wszystkich polskich naukowców.

Cywilizacja-konstrukcja i funkcjonowanie

Feliks Koneczny wyró?nia? osiem par wyznaczników ?ycia zbiorowego, które s? desygnatami poszczególnych cywilizacji. I tak s? to na przyk?ad personalizm b?d? gromadno??, historyzm lub negacja przesz?o?ci czy te? jedno?? w rozmaito?ci b?d? jednostajno??. W dwudziestoleciu mi?dzywojennym, kiedy to mia? miejsce najbardziej p?odny etap twórczo?ci profesora Konecznego, profesor wyró?ni? w sumie 9 cywilizacji, z których a? 6 ma staro?ytne rodowody. Wskazuj?c na znacz?ce ró?nice pomi?dzy trwa?o?ci? ró?nych cywilizacji, autor klasyfikacji konkluduje, i? cywilizacje s? w du?ym stopniu nierówne pod wzgl?dem d?ugo?ci ?ycia. Jako ?e s? wytworem ludzkim, wi?c tak samo jak cz?owiek i ka?dy jego wytwór musz? ulega? up?ywowi czasu. Zasadniczo tak samo jak  u cz?owieka mo?na w historii cywilizacji wyró?ni? m?odo??(a zatem gwa?towny rozwój, acz cechuj?cy si? niestabilno?ci? w pewnym zakresie), wiek dojrza?y (umacnianie, dalszy wzrost si?y i znaczenia, cho? ju? nie w tak du?ym stopniu jak w poprzednim etapie) i staro?ci (powolnego zmierzchu, s?abni?cia i wycofania si? z areny dziejowej). Profesor Koneczny przestrzega jednak przed prostym prze?o?eniem zasad biologii na histori? cywilizacji-nie jest to bowiem prawid?owo??, która zawsze si? sprawdza. Niektóre spo?eczno?ci bowiem nigdy nie mia?y sposobno?ci dojrze?(na przyk?ad na skutek wyparcia przez inn?, silniejsz?), niektóre za? rozpoczynaj? swój proces obumierania jeszcze na d?ugo przed stanem „dojrza?ym”, a nast?pnie rzeczony stan „gnilny” jest utrzymywany przez wiele lat. Profesor Koneczny wspomina równie? o cywilizacjach, które pozostaj? w stanie „dzieci?cym” ca?y czas, trwaj?c nieraz d?u?ej od zdecydowanie bardziej rozwini?tych cywilizacji. I to nie jest jednak?e regu??, twierdzi autor, podaj?c cho?by przyk?ad cywilizacji chi?skiej, ?ydowskiej i brami?skiej, które maj? bardzo odleg?y moment „narodzin”, a mimo to wcale nie przejawiaj? ?adnych oznak zmierzchu b?d? te? starzenia si? (patrz?c na dzisiejsze Indie, które nale?a?oby zaliczy? do kr?gu cywilizacji brami?skiej, doskonale wida?, jak du?o profesor Koneczny ma racji w rzeczonym stwierdzeniu-nie nale?y si? raczej spodziewa? w najbli?szej przysz?o?ci, aby Indie mia?y utraci? jakikolwiek wa?ny atrybut swojej to?samo?ci).

Nieprzewidywalno??

Okazuje si? zatem, ?e nawet w skali ca?ych cywilizacji nie mo?na tak naprawd? znale?? jakiej? sta?ej i niezmiennej prawid?owo?ci. Czyni to tak naprawd? niemo?liwym do przewidzenia dalszy los ka?dej spo?eczno?ci. Gdyby?my za? zeszli do poziomu pojedynczego cz?owieka, mo?na by wr?cz doj?? do przekonania, ?e jest on cho? troch? bardziej przewidywalny, cho?by ze wzgl?du na ka?dorazowe wyst?powanie wymienionych wcze?niej etapów-a wi?c wieku dzieci?cego, dojrza?ego i starczego... Oczywi?cie zak?adaj?c, ?e nie wydarzy si? w naszym ?yciu nic nadzwyczajnego. A nawet to nie jest gwarantem, ?e wszystko pójdzie „naturalnym” tokiem-lekkomy?lne post?powanie i nara?anie ?ycia równie? mo?e poskutkowa? tym, ?e nie doczekamy wieku starczego.

By? mo?e nie brzmi to optymistycznie, jednak?e z drugiej strony pokazuje, ?e naszym ?yciem nie rz?dzi jakie? odgórnie ustalone przeznaczenie czy te? fatum. Przys?owie „ka?dy jest kowalem swojego losu” doskonale obrazuje t? sytuacj?. To zaskakuj?ce, ale w?a?ciwie tak samo mo?na oceni? trwa?o?? i przemijanie ca?ych narodów, kultur, a nawet cywilizacji-b?d?cych przecie? wytworem cz?owieka, a zatem w pewien sposób wspó?dziel?ce jego los. Przesad? by?oby rzecz jasna stwierdzenie, ?e mo?emy ca?kowicie panowa? nad wszystkim-skrajny woluntaryzm jest równie nierealny co ca?kowity determinizm. Uwidacznia si? to niestety w przypadku mieszka?ców wyj?tkowo biednych krajów afryka?skich-niestety, ze wzgl?du na strukturalne problemy pa?stw, w których ?yj?, mo?liwo?ci odmiany swojego losu s? do?? niewielkie.

Du?? rol? pe?ni te? up?ywaj?cy czas. Znowu wida? analogi? zarówno w przypadku ca?ych zbiorowo?ci ludzkich, jak i pojedynczych ludzi. Je?li nie udaje nam si? wykorzeni? w okresie dorastania pewnych powa?nych wad, istnieje du?e prawdopodobie?stwo, ?e utrzymaj? si? one równie? w ?yciu doros?ym. Z podobn? sytuacj?, cho? w innej skali, mamy do czynienia patrz?c na dzieje ludzko?ci-tendencje do szkodliwych zachowa?, takich jak przyjmowanie obcych wzorców kulturowych i mieszanie ich z rodzimymi (przyk?ad imperium Aleksandra Wielkiego dobrze obrazuje taki przypadek) czy te? nadmierna sk?onno?? do podboju i nowych zdobyczy by?y ju? nieraz przyczynkiem do pogrzebania doskonale prosperuj?cych narodów b?d? ca?ych cywilizacji.

Mog?oby si? wydawa?, ?e up?yw czasu sam z siebie nie przyniesie ani dla zbiorowo?ci, ani dla  cz?owieka ?adnych pozytywnych skutków, w ko?cu doprowadza do starzenia si? i wyczerpywania si?. Z drugiej jednak strony przemijanie czy te? up?yw czasu pozwala nam na nabranie pewnego dystansu do niektórych spraw, lepszego ich zrozumienia, a w efekcie stanowi to nierzadko impuls do podj?cia s?usznej decyzji. W historii wielu narodów równie? mo?emy dostrzec w pewien sposób t? prawid?owo??-wida? to wyra?nie, je?li przyjrzymy si? dziejom Polski pod koniec XIX i na pocz?tku XX wieku, kiedy to szkodliwe mity romantyczno-insurekcyjne ust?pi?y nowym nurtom, przyniesionym mi?dzy innymi przez polityków mieszcz?cych si? w nurcie endeckim.

Warto zatem, aby nieub?agalny up?yw czasu stanowi? czynnik motywuj?cy, a nie dezintegruj?cy. Jest on przecie? nieunikniony, a je?li tak, to warto dopatrze? si? pewnych pozytywów wynikaj?cych z tego zjawiska.

Potrzebujesz pomocy w organizacji pogrzebu bliskiego? Kliknij tu.

Masz dodatkowe pytania? 
Skontaktuj si? z naszymi specjalistami, udzielamy darmowych porad. 


Napisz: pomoc@mementis.pl lub zadzwo?: 801 009 507


Infolinia czynna ca?? dob?.
Koszt po??czenia 36gr brutto/min. 
Dla komórek i tel. z zagranicy:  +48 538 449 984
Koszt po??czenia zgodnie ze stawkami operatora.


Marcin K?dzior


Bibliografia:

F.Koneczny, „O ?ad w historii”, Krzeszowice 2003, wyd. Ostoja


Komentarze