Osiem B?ogos?awie?stw jako drogowskaz

B?ogos?awie?stwa Ewangeliczne (zob. Mt 5, 3-12) s? jednym z najwa?niejszych przekazów Ewangelii – jest to prawo Nowego Przymierza dane cz?owiekowi przez Jezusa Chrystusa. Ale nie jest to jedyny obowi?zuj?cy chrze?cijanina kodeks. Stanowi on kontynuacj? starotestamentowego objawienia. Jan Pawe? II wyró?nia trzy etapy kszta?towania si? prawa. Pierwszy wynika z porz?dku stworzenia: jest to prawo naturalne. Cz?owiek odkrywa je w sobie jako ?wiat?o wlane, g?os sumienia, który nie od niego pochodzi, ale któremu winien by? pos?uszny. Ten g?os nawo?uje do czynienia dobra i unikania z?a (por. KDK 16). Drugi etap to dar Dekalogu, który nale?y rozumie? w kontek?cie Wyj?cia - wyzwolenia Izraelitów z niewoli Egipskiej - stoj?cego w centrum Starego Przymierza. Dekalog jest drog? prowadz?c? do ?ycia, która ma zast?pi? dotychczasow? - grzech. Bóg uczyni? Przykazania obietnic? i znakiem Nowego Przymierz. W ten sposób Dekalog wkracza w trzeci etap daru prawa, którym jest sam Chrystus i g?oszona przez Niego Ewangelia. W centrum Dobrej Nowiny znajduje si? Kazanie na Górze – mowa zawieraj?ca najszersze i najpe?niejsze uj?cie Prawa Nowego Przymierza.

B?ogos?awie?stwa a Dekalog

Jezus, jak niegdy? Moj?esz, jeszcze raz da? ludziom prawo. Potwierdzi? je ostatecznie i przedstawia nam jako drog? i warunek zbawienia. Po og?oszeniu programu O?miu B?ogos?awie?stw Ewangelista wk?ada w usta Zbawiciela s?owa: Nie s?d?cie, ?e przyszed?em znie?? Prawo albo Proroków. Nie przyszed?em znie??, ale wype?ni? (Mt 5,17). Czyni to nadaj?c Przykazaniom bardziej radykalny charakter. Dekalog nie mo?e by? pojmowany tylko jako minimum, którego nie nale?y przekracza?, ale ma otwiera? cz?owieka na drog? doskona?o?ci moralnej i duchowej, która opisana zosta?a z B?ogos?awie?stwach. Oba kodeksy przenikaj? si? wzajemnie. Jest to ta sama nauka uj?ta w dwojaki sposób – ka?da z nich odpowiada?a na potrzeby ludzi, którym by?a g?oszona.

W rozmowie z bogatym m?odzie?cem Jezus wskazuje na pierwsze?stwo wype?nienia Dekalogu, a dopiero potem mówi: Pójd? za mn?! (por. Mt 19,16-22). To wydarzenie pokazuje nam, ?e droga Ewangeliczna jest dla ka?dego, gdy? trzeba zacz?? od minimum – nieczynienia z?a – by dalej poprzez czynienie dobra d??y? do ?wi?to?ci. Nie ka?dy w równym stopniu osi?gnie doskona?o?? ewangeliczn?, ale ka?dy jest powo?any, by wej?? na t? drog?. B?ogos?awie?stwa ka?? przyj?? odpowiedni? postaw?, która uzdolni do dokonywania wolnych i moralnie s?usznych wyborów. Wymaga to jedynie mi?o?ci, bowiem tylko cz?owiek, który prawdziwie kocha zdolny jest do wype?nienia Przykaza? i pod??ania za Chrystusem.

B?ogos?awie?stwa drogowskazem do szcz??cia

Celem nadrz?dnym cz?owieka jest szcz??cie, B?ogos?awie?stwa Ewangeliczne pe?ni? rol? drogowskazów. Id?c za znakami Jezusa ka?dy jest w stanie je osi?gn?? ju? tu na ziemi. Jednak nasze rozumienie szcz??cia nie zawsze pokrywa si? z ide? Bo??. Wezwania B?ogos?awie?stw rozpoczyna greckie s?owo makarioi (μακ?ριοι), które na j?zyk polski t?umaczy si? najcz??ciej jako b?ogos?awieni, szcz??liwi. Nie sposób jednak odda? jego pe?ne znaczenie. Bibli?ci od dawna si? z tym zmagaj?. J. ?ach odnosi makarioi do osoby ciesz?cej si? szcz??ciem, wolnej od k?opotów i wszelkiego rodzaju trosk, obdarzonej dobrami ziemskimi i darami ducha, zw?aszcza m?dro?ci?. Encyklopedia Powszechna PWN podaje trzy definicje poj?cia szcz??cie. Po pierwsze – jako pomy?lno?? i powodzenie w realizacji celów ?yciowych; zdobycie najwy?ej cenionych przez spo?ecze?stwo dóbr i przymiotów; w w??szym znaczeniu jako sprzyjaj?cy los, czy pomy?lny zbieg okoliczno?ci w jakiej? konkretnej dziedzinie czy przedsi?wzi?ciu. Drugie znaczenie odnosi si? do stanu emocjonalnego chwilowej euforii (wielkiej rado?ci) czy przyjemno?ci. I wreszcie trzecie uj?cie, które jest najbardziej zbli?one do szcz??cia ewangelicznego. Encyklopedia definiuje je jako trwa?e zadowolenie z ?ycia po??czone z pogod? ducha i optymizmem. Cz?owiek taki ocenia swoje ?ycie jako udane, warto?ciowe i sensowne.

Ewangeliczne szcz??cie, o którym mówi Jezus, ma wymiar duchowy a nie ziemski. Nale?y je rozumie? w perspektywie ?ycia wiecznego, gdy? tylko w Bogu, najwy?szym dobru, ludzie mog? je odnale??. Takie osoby nazywamy b?ogos?awionymi i trudno je pomyli? z doznaj?cymi pomy?lno?ci doczesnej. Niemniej jednak nie nale?y zapomina?, ?e cho? ka?dy powo?any jest do szcz??cia wiecznego, jego zadatek Bóg pragnie da? cz?owiekowi ju? za ziemskiego ?ycia.

Adresaci B?ogos?awie?stw

Lektura B?ogos?awie?stw (zob. Mt 5,3-12) mo?e zniech?ca? i rodzi? dylemat, ?e wezwanie to Jezus skierowa? do wszystkich. Na przestrzeni dziejów pojawia?y si? liczne teorie na ten temat. Jedne g?osz?, ?e B?ogos?awie?stwa s? wy??cznie dla kap?anów i osób zakonnych, inne, ?e Bóg tylko niektóre osoby uzdolni? do ich wype?nienia. Dzi? Ko?ció? podkre?la, ?e „wierni ka?dego stanu i zawodu powo?ani s? do pe?ni ?ycia chrze?cija?skiego oraz doskona?ej mi?o?ci” (LG 40). Bóg pragnie poszerza? nowy ludu Bo?y, dlatego do wype?nienia B?ogos?awie?stw powo?ani s? wszyscy ludzie: „zarówno wierni katoliccy jak i inni wierni wierz?cy w Chrystusa, jak wreszcie wszyscy w ogóle ludzie z ?aski Bo?ej powo?ani do zbawienia” (LG 13). Pojawia si? tylko pytanie: jak?

I?? drog? B?ogos?awie?stw znaczy pod??a? za Chrystusem

Sam Chrystus przychodzi z odpowiedzi?: B?d?cie wi?c wy doskonali, jak doskona?y jest Ojciec wasz niebieski (Mt 5,48). Jezus przez wiele lat ?y? tym, czego pó?niej naucza?. Ojciec ?wi?ty Jan Pawe? II skierowa? do wiernych wezwanie: „Je?eli pragniecie prawdziwego szcz??cia, starajcie si? uto?sami? z Chrystusem. On jest pierwszym cz?owiekiem o?miu b?ogos?awie?stw: nie tylko Tym, który ich naucza?, ale przede wszystkim Tym, który je najdoskonalej wype?ni? ca?ym swoim ?yciem” (Jan Pawe? II, Program O?miu B?ogos?awie?stw, Lima 1 luty 1985). To wezwanie jest dla ka?dego wierz?cego zaproszeniem do pój?cia za Jezusem i na?ladowania Go. Nie jest to jednak mo?liwe bez nawi?zania ?ywej relacji osobowej ze Zbawicielem, bez zaistnienia komunii z Nim.

Nauczanie Jezusa jest owocem bezpo?redniego spotkania z Ojcem. Chc?c je zrozumie?, trzeba zg??bi? tajemnic? synowskiej egzystencji Zbawiciela. W Pi?mie ?wi?tym znajduj? si? liczne wzmianki o modlitwie Pana: na miejscu pustynnym (por. Mk 1,35), w ogrodzie Getsemani (por. Mt 26,36.39.42.44; Mk 14,32. 35. 39), na górze, gdzie przebywa? sam na sam z Tym, który Go zrodzi? (por. Mt 14, 23; Mk 6, 46). To modlitwa by?a ?ród?em poznania Ojca, bo cho? jest Bogiem, przyj?? ludzk? natur?, by sta? si? wzorem dla ludzi. Uczniowie, pod??aj?c za Jezusem, ?yli z Nim w g??bokiej przyja?ni, uczyli si? od Niego i na?ladowali Go. Syn Bo?y umar?, ale nie wolno zapomina?, ?e zmartwychwsta? i ?yje. Cz?owiek mo?e si? z Nim spotka?, tak jak niegdy? On z Ojcem. Ko?ció? zach?ca do poznawania Go na kartach Pisma ?wi?tego. «Nieznajomo?? Pisma ?wi?tego jest nieznajomo?ci? Chrystusa» g?osi? ?w. Hieronim. Sam Jezus powiedzia?: Badajcie Pisma: to one daj? o Mnie ?wiadectwo (por. J 5,39).

Analiza poszczególnych wersetów B?ogos?awie?stw Ewangelicznych pozwala odkry? tajemnic? szcz??cia, do której Bóg powo?a? cz?owieka ju? w momencie stworzenia. Droga ta zwiastuje trud, cierpienie, cz?sto poni?enie i prze?ladowanie, ale jako podstawowy warunek przyjmuje mi?o?? i pragnienie dobra dla siebie i bli?niego, co jest ?ród?em prawdziwego i pe?nego szcz??cia. Jest ono mo?liwe do osi?gni?cia na ziemi, ale tylko na tyle, na ile cz?owiek podlegaj?cy ?mierci i cierpieniu zdo?a ju? za ?ycia z??czy? si? z Niebem.

Analiza poszczególnych B?ogos?awie?stw

Cz?owiek szcz??liwy to ten, który post?puje sprawiedliwie i w zwi?zku z tym nie ma powodów do wyrzutów sumienia. Nie jest on przywi?zany do tego, co materialne, a liczy si? dla niego gromadzenie skarbów w Niebie. Chrze?cijanin pragn?cy szcz??cia nie ucieka przed smutkiem, cierpieniem i ?zami, gdy? wie, ?e one pomagaj? mu w poznawaniu siebie, co owocuje dobrymi wyborami. Cz?owiek szcz??liwy w ko?cu ma czyste serce przepe?nione ?agodno?ci?, zdolne do bezinteresownej mi?o?ci i mi?osierdzia, a tak?e do prawdziwego przebaczenia, które jest fundamentem pokoju.
B?ogos?awieni, którzy ?akn? i pragn? sprawiedliwo?ci...

Zrozumienie Bo?ej sprawiedliwo?ci wymaga nauczenia si? Bo?ego sposobu patrzenia na rzeczywisto??. Jezus w B?ogos?awie?stwach przywraca pierwotne znaczenie poj?cia „sprawiedliwo??”– dzia?anie zgodne z wol? Bo??. Wskazuje równie? na b??dy w my?leniu ówczesnych ludzi, którzy podchodzili do prawa bardzo legalistycznie. Nie patrzyli oni na dobro z niego wynikaj?ce, a jedynie na konieczno?? wype?nienia go, co owocowa?o dostosowaniem interpretacji prawa do aktualnych potrzeb cz?owieka. Jezus przypomina, ?e na wszelkie prawo nale?y patrze? przez pryzmat Bo?ego objawienia. Dzi? równie? nas to obowi?zuje.
B?ogos?awieni, którzy cierpi? prze?ladowanie dla sprawiedliwo?ci...

Sprawiedliwo?? czasem domaga si? ofiary. Zdarzaj? si? sytuacje, gdy za prawd? trzeba zap?aci? wysok? cen?, nawet w?asne ?ycie. Chrystus wspiera takie osoby i przypomina, ?e sam by? prze?ladowany, a w konsekwencji skazany na m?k? i ?mier? krzy?ow?. S?owo „prze?ladowanie” kojarzy si? z uciskiem, wrogo?ci? i jawnymi dzia?aniami podj?tymi przeciwko danej osobie lub jej pogl?dom. W wielu krajach walczy si? z tym, a unormowania prawne nak?adaj? kary za takie incydenty. Jednak istnieje jeszcze drugi wyd?wi?k tego b?ogos?awie?stwa, które przejawia si? odrzuceniem przez grup?, trudno?ciami z osi?gni?ciem sukcesu zawodowego jedynie z tego wzgl?du, ?e wyznaje si? zasad? sprawiedliwo?ci Bo?ej i nie idzie si? ?lepo za wskazaniami innych.
B?ogos?awieni ubodzy w duchu...

Ubóstwo duchowe jest tematem kontrowersyjnym. Samo poj?cie „ubogi” etymologicznie oznacza cz?owieka, który wszystko ma u Boga. W B?ogos?awie?stwie tym Bóg nie nakazuje pozby? si? wszelkiej w?asno?ci, a jedynie uczy, by nie przywi?zywa? si? do dóbr materialnych. Nie wolno stawia? ich ponad Stwórc?, gdy? one s? dla chrze?cijanina jedynie ?rodkiem do celu, którym jest ?ycie wieczne z Najwy?szym. W czasie ?ycia ziemskiego niemo?liwe jest unikni?ci posiadania, dlatego trzeba nauczy? si? w?a?ciwie korzysta? z tego, co si? ma. Ucz? nas tego ?wi?ci: ?w. Franciszek z Asy?u, b?. Matka Teresa z Kalkuty B?ogos?awie?stwo g?osi, ?e w?a?nie do takich ludzi nale?y Królestwo Bo?e.
B?ogos?awieni cisi...

Cz?owiek cichy cz?sto uto?samiany jest z osob?, która nie potrafi podj?? dzia?ania, obroni? si?, osi?gn?? sukcesu. B?ogos?awieni cisi nie zaliczaj? si? do tej grupy. S? to cz?sto ludzie sukcesu, a cicho?? serca pomaga im w osi?gni?ciu go. Posiadaj? cnoty opanowania i ?agodno?ci, które sprawiaj?, ?e potrafi? poskromi? swoje emocje, zamilkn?? lub wyrazi? konstruktywny s?d, gdy jest taka potrzeba. Nie post?puj? pochopnie przez co rzadziej pope?niaj? b??dy. Cz?owiek cichy nie koniecznie jest milcz?cy, postawa odnosi si? do ducha, w którym nie ma sprzeczno?ci mi?dzy sumieniem, a post?powaniem.

B?ogos?awieni, którzy wprowadzaj? pokój...

Pokój serca to co? wi?cej jak spokój. To sta?a dyspozycja wewn?trzna do obierania przebaczenia, zgody i kompromisu jako warto?ci lepszych od walki, k?ótni i nienawi?ci. Ludzie pokoju wprowadzaj? go najpierw w swoim ?yciu, a ?rodkiem do tego jest mi?o??. Cichym przyobiecane jest Królestwo Ziemi, a czyni?cy pokój maj? go wprowadzi? na tej ziemi. Nie s? oni biernymi widzami, lecz czynnie walcz?cymi.
B?ogos?awieni, którzy si? smuc?...

Nie ka?dy p?acz?cy od razu zostanie pocieszony. Bóg ma w tym swój zamys?. J. Ratzinger wymienia dwa rodzaje smutku: taki, który utraci? nadziej? i drugi – b?d?cy efektem wstrz?su wywo?anego przez prawd?. Pierwszy jest tym negatywnym, który niszczy cz?owieka od ?rodka. Jezus natomiast b?ogos?awi ten drugi, bo prowadz?cy do nawrócenia i sprzeciwu wobec z?a, do uzdrowienia, nowej nadziei i mi?o?ci.
B?ogos?awieni czystego serca...

S. Tugwell parafrazuj?c to B?ogos?awie?stwo pisze: „B?ogos?awieni, którzy maj? w sobie czyste ?ród?o ?ycia” (S. Tugwell, Osiem B?ogos?awie?stw, s.97). Czysto?? serca jest synonimem prostoty, szczero?ci, zdania si? na Boga. Nie ma ona nic wspólnego z ?ydowsk? czysto?ci? rytualn?. Nie odnosi si? wi?c do cia?a ludzkiego, a do pragnie?, które to s? przyczyn? wszelkich grzechów. Prawdziw? czysto?? serca mo?na osi?gn?? jedynie z pomoc? Chrystusa, który ma zdolno?ci oczyszczania pragnie? i intencji.

B?ogos?awieni mi?osierni...

B?ogos?awie?stwo mi?osiernych jest jakby podsumowaniem omówionych ju? siedmiu innych B?ogos?awie?stw, a zarazem ich integraln? cz??ci? – ??czy ca?y przekaz w spójn? ca?o??. Mi?osierdzie jest pocz?tkiem i ko?cem zarazem: pocz?tkiem, gdy? bez tego szczególnego rodzaju mi?o?ci, cz?owiek nie jest w stanie stan?? w prawdzie, która jest konieczna do rozwoju. Dokonuje si? to w sakramencie pokuty i pojednania, gdzie penitent poznaje swoje grzechy i s?abo?ci, a przez to i siebie. Ko?cem natomiast, poniewa? otrzymana raz ?aska jest ci?g?? t?sknot? i wyrzutem sumienia, które nie tylko przyci?gaj? do mi?osierdzia Bo?ego, ale owocuj? kszta?towania tej postawy wzgl?dem bli?nich. Zatem towarzyszy ono cz?owiekowi w zdobywaniu cnót b?d?cych przedmiotem pozosta?ych B?ogos?awie?stw.

B?ogos?awie?stwa s? wyzwaniem codzienno?ci, a nie wielkich i jednorazowych czynów. Podejmowane ka?dego dnia z mi?o?ci do Boga i bli?niego, przyczyniaj? si? do wzrostu duchowego chrze?cijanina, a tak?e czyni? lepszym otaczaj?cy go ?wiat. Najdoskonalej wype?nia? B?ogos?awie?stwa Chrystus, dlatego On jest najlepszym wzorem do na?ladowania. Zadaniem ka?dego wierz?cego jest  poznawa? Go w codzienno?ci i pod??a? za Nim w ma?ych dla nas, ale wielkich dla Nieba, sprawach.

 Potrzebujesz pomocy w organizacji pogrzebu bliskiego? Kliknij tu.

 

Masz dodatkowe pytania? 
Skontaktuj si? z naszymi specjalistami, udzielamy darmowych porad. 


Napisz: pomoc@mementis.pl lub zadzwo?: 801 009 507


Infolinia czynna ca?? dob?.
Koszt po??czenia 36gr brutto/min. 
Dla komórek i tel. z zagranicy:  +48 538 449 984
Koszt po??czenia zgodnie ze stawkami operatora.

 


Bibliografia:
1.Jan Pawe? II, Program O?miu B?ogos?awie?stw, Lima 2 luty 1985, w: Stworzenia do mi?o?ci 1. Jana Paw?a II rozmowy z m?odymi, Waszawa 1991, s. 88-94.
2.S. Tugwell, Osiem B?ogos?awie?stw, Pozna? 1986.


Joanna Wieczfni?ska


Komentarze